Christianpedia

Aranżacja wnętrz w bloku – jak urządzić małe mieszkanie z głową

W małych mieszkaniach liczy się też waga mebla. Mój tapczan waży około 40 kilogramów, więc w razie przeprowadzki nie stanowi problemu. Stelaż wykonany jest z płyty meblowej o grubości 16 mm, co zapewnia sztywność, ale nie przytłacza. Pojemnik ma głębokość 20 cm, co wydaje się mało, ale wystarcza na przechowanie dwóch koców, trzech poduszek i zapasowej pościeli w jednej warstwie. Gdybym chciała trzymać tam buty, też by się zmieściły – ważne, żeby nie przeładować skrzyni, bo wtedy mechanizm podnoszenia może się zablokować. Trzymam się zasady: tylko miękkie rzeczy, bez ciężkich książek.

Zastanawiałam się też nad wersalką, ale ostatecznie odrzuciłam ten pomysł. Wersalka w małym pokoju często jest za wąska na wygodny sen, a jej składane oparcie może rysować podłogę drewnianą. Zamiast tego postawiłam na rozkładaną sofę z pojemnikiem – ma 16 cm materac piankowy na stelazu listwowym. To daje naprawdę twarde podparcie, a do tego łatwo utrzymać w czystości. Pianka nie odkształca się, nawet gdy śpi na niej dwie osoby. Deski pod spodem są bezpieczne, bo stelaż ma gumowe stopki.

Gdy przychodzą goście na noc, kanapa z funkcją spania ratuje sytuację. Postawiłam ją w salonie, tuż przy oknie, żeby nie blokowała przejścia. Podłoga drewniana pod spodem wymagała jednak ochrony – pod nogi mebla podłożyłam filcowe nakładki. Kanapa ma tapicerkę welurową w odcieniu butelkowej zieleni, co ładnie kontrastuje z jasnym dębem. Mechanizm rozkładania jest prosty, choć przy każdej zmianie trzeba przesuwać stolik kawowy. To mały minus, ale dla spokoju ducha – warto.

Największym wyzwaniem w małym mieszkaniu jest spanie dla gości, gdy brakuje drugiego pokoju. Postawiłam na kanapę z funkcją spania z tapicerką welurową, która kosztowała mnie 600 zł z promocji w outlecie meblowym. Welur jest praktyczny, bo nie widać na nim lekkich zabrudzeń, a goście chwalą wygodę dzięki stelazowi listwowemu, który równomiernie rozkłada ciężar. Do tego dokupiłam materac piankowy za 150 zł na platformie z wyprzedażami, który kładę na rozłożonej kanapie. Problem braku miejsca na pościel rozwiązało łóżko z pojemnikiem na pościel w sypialni, które znalazłam na wyprzedaży magazynowej za 700 zł. To pozwoliło mi schować koce, poduszki i dodatkowe prześcieradła, które wcześniej leżały w szafie zajmując cenne miejsce.

Kuchnia to miejsce, gdzie łatwo przepłacić. Zamiast wymieniać fronty szafek, pomalowałam je farbą tablicową za 40 zł, a stare uchwyty zastąpiłam skórzanymi paskami z lumpeksu (5 zł za komplet). Blat z płyty laminowanej, który był porysowany, przykryłam samoprzylepną folią w marmurkowy wzór za 25 zł. Wygląda jak prawdziwy kamień, a koszt ułamkowy. W jadalni postawiłam składane krzesła z lat 60., które odnowiłam za łączną kwotę 60 zł (farba i nowe siedziska z tkaniny). Dzięki temu mieszkanie nabrało charakteru, a wydatki nie przekroczyły 500 zł na całe pomieszczenie.

Szukałam czegoś, co pomieści pościel, bo w małym mieszkaniu każdy schowek na wagę złota. Potrzebowałam łóżko z pojemnikiem na pościel, ale obawiałam się, że będzie za ciężkie i przytłoczy podłogę drewnianą. Na szczęście producenci mają teraz lekkie konstrukcje z cienką sklejką. Wybrałam model z mechanizmem DL, który unosi stelaż bez wysiłku. Deski pod spodem oddychają, a ja zyskałam dodatkowe 200 litrów przestrzeni na koce i prześcieradła. To zmieniło moje życie.

Wersalka to kolejny mebel, który wraca do łask w aranżacji wnętrz w bloku. Kojarzy się z PRL-em, ale nowoczesne modele to zupełnie inna liga. Wyobraź sobie wąski przedpokój, gdzie każdy centymetr jest na wagę złota. Wersalka może pełnić funkcję siedziska na co dzień, a po rozłożeniu zapewniać miejsce do spania dla jednej osoby. Wybierając ją, zwróć uwagę na wymiary po złożeniu – powinna mieć nie więcej niż 80 cm głębokości, żeby nie blokować przejścia. Ja u siebie w korytarzu postawiłam model z tapicerką welurową w kolorze butelkowej zieleni. Goście często pytają, gdzie śpią, a ja otwieram wersalkę i w 30 sekund mam gotowe łóżko. Do tego pod spodem mam schowek na buty, co rozwiązuje problem braku miejsca w szafie. To dowód, że małe meble potrafią mieć wielkie zalety.

Gdy w małym mieszkaniu pojawiają się goście na noc, zaczyna się prawdziwe wyzwanie. Rozkładana kanapa z funkcją spania to często jedyna opcja. Jednak nie każda kanapa jest dobra. Szukając mebla do salonu, zwróć uwagę na tapicerkę welurową. Jest przyjemna w dotyku, łatwa w czyszczeniu i dodaje wnętrzu elegancji, a przy tym nie zbiera kurzu tak, jak niektóre materiały. Ważny jest też mechanizm. Zamiast popularnych rozwiązań na wysuw, lepiej sprawdzi się taki z solidnym stelażem listwowym, bo zapewnia lepsze podparcie dla kręgosłupa podczas snu. W mojej praktyce widziałam już wiele kanap, które po roku użytkowania zamieniały się w nierówne pole bitwy. Jeśli zależy ci na komforcie gości, postaw na mebel z dobrym materacem piankowym. Twój brat czy koleżanka z pracy odwdzięczą się dobrym snem.

Discuss this page